Juzwa-blog-choroba lokomocyjna-01

Jak poradzić sobie z objawami choroby lokomocyjnej w busie?

Przypomnij sobie długo wyczekiwaną przez Ciebie podróż, dajmy na to na wakacje lub spotkanie z rodziną, która na co dzień mieszka wiele kilometrów od Twojego domu. Zapewne towarzyszyło Ci uczucie radości, szczęścia i ta niecierpliwość, gdy wiesz, że już za kilka godzin wydarzy się to, na co tak długo czekałeś.

Pojawia się jednak szara rzeczywistość, czyli przypadłość, z którą walczysz od najmłodszych lat – choroba lokomocyjna.
Jak sobie z nią radzić? W jaki sposób zapobiegać? Co koniecznie musisz o niej wiedzieć? Tego wszystkiego dowiesz się z naszego artykułu. Zapraszamy do lektury.

Skąd to całe zamieszanie?

Przyczyną całego zamieszania i szeregu nieprzyjemnych dolegliwości jest ludzki mózg. Kiedy przemieszczasz się samochodem, twój organizm znajduje się w spoczynku, jednak mózg odbiera wiele bodźców, jak np. wstrząsy, zmieniający się obraz za oknem, podmuchy wiatru, zapach spalin. W tej sytuacji twój błędnik zaczyna szaleć, a ty otrzymujesz niezłą mieszankę bodźców.

W efekcie układ nerwowy tę niezgodność, swoisty błąd odbiera jak halucynacje, a więc chce się pozbyć “trucizny” z organizmu, czego efektem są wymioty.

Jak rozpoznać nadjeżdżającego wroga?

Wśród najczęściej wymienianych objawów choroby lokomocyjnej znajdują się:

wymioty,
nudności,
ból głowy,
pocenie się,
osłabienie,
bladość,
ziewanie.

Najciekawsze jest to (pewnie sam zauważyłeś), że kiedy zatrzymasz się, wyjdziesz zaczerpnąć świeżego powietrza, pospacerujesz przez chwilę – objawy same ustępują.

Kogo najczęściej dotyka choroba lokomocyjna?

Jak wynika ze statystyk, najczęściej objawy choroby obserwuje się u dzieci w wieku 2 – 12 lat. W przypadku osób dorosłych przypadłość częściej dotyka kobiet, głównie ciężarnych, niż mężczyzn. Zaobserwowano również, że wraz z wiekiem, nieprzyjemne objawy zmniejszają się, co powinno być dobrą wiadomością 😉

Jak zbić przeciwnika z tropu, czyli jak przeciwdziałać?

Najlepszym sposobem jest unikanie tego środka transportu, który rodzi największe trudności, jednak nie zawsze jest to możliwe. Kiedy stajesz przed wyborem: 2000 km w trasie samochodem lub kilka godzin lotu – wybór wydaje się banalnie prosty.

O czym zatem pamiętać?

Wybierz odpowiednie miejsce – najlepiej w samym środku busa, wagonu lub na skrzydłach samolotu – byle jak najdalej od osi pojazdu.

Zadbaj o świeże powietrze – uchylone okno, włączona klimatyzacja, nawiewy. Skoncentruj się na czymś innym, niż kiepskie samopoczucie – rozmowa z sąsiadem obok, słuchanie muzyki, audiobooka lub drzemka to Twoi sprzymierzeńcy.

Czy jest jeszcze coś, o czym powinieneś pamiętać?

Oczywiście, przede wszystkim unikaj:

poruszania głową,
przebywania w pomieszczeniach nagrzanych z intensywnym, nieprzyjemnym zapachem,
perfumowania się,
czytania książek, czasopism,
alkoholu oraz napojów gazowanych w trakcie wycieczki, oraz przed nią,
pikantnego, ciężkostrawnego jedzenia,
siedzenia tyłem do kierunku jazdy.

Być może stosowanie tych wszystkich reguł nie sprawi, że będziesz się czuł w 100% dobrze, jednak z pewnością pomoże przetrwać ten trudny dla Ciebie czas.

Wróg nadjechał – co mogę zrobić?

Zdarzają się sytuacje, że pomimo zastosowania wszelkich środków profilaktycznych, choroba lokomocyjna i tak zbiera swoje plony. Czy jest zatem coś, co jeszcze możesz wypróbować?

Istnieje kilka sposobów, których skuteczność nie jest potwierdzona żadnymi badaniami naukowymi, jednak są to rozwiązania, które z powodzeniem stosuje wielu naszych klientów.

Pierwsze z nich związane jest z oczami, ponieważ to one wysyłają informacje o zmianie położenia do naszego zwariowanego mózgu. Aby zminimalizować tę konfuzję, należy patrzeć jak najdalej w horyzont. Z tego powodu zaleca się również zajęcia miejsce obok kierowcy.

Kolejny pomysł dotyczy nadgarstków. Dokładnie tak, dobrze przeczytałeś. Na niezbyt przyjemne uczucie mdłości pomaga akupresura. Co należy zrobić? – Uciskaj punkt na wewnętrznej stronie nadgarstka (ok. 2 palce od końca dłoni) lub kup opaski uciskowe Sea-Band, które są dostępne w każdej aptece.

Ostatni pomysł owiany jest wieloma mitami i nikt tak naprawdę nie wie, na czym polega fenomen tej metody. Mowa oczywiście o zaklejaniu pępka plastrem. U jednych działa cuda, innym nie pomaga. Jednak skąd w ogóle taki pomysł? Odpowiedź jest prosta. Skoro przyczyną choroby lokomocyjnej są błędne informacje wysyłane przez zmysły do mózgu, to trzeba ten mózg zająć czymś innym.

Zaklejenie pępka plastrem powoduje, że układ nerwowy koncentruje się na czymś innym i „odwraca” uwagę od przykrych objawów.

Pokonanie wroga silną artylerią

Jeśli żadna z powyższych metod nie przynosi oczekiwanych przez Ciebie skutków, pozostają leki farmakologiczne. Oferta tabletek na chorobę lokomocyjną na polskim rynku jest naprawdę szeroka: od lizaków dla dzieci, przez krople, aż po tabletki dla dorosłych. Jedyne, o czym powinieneś pamiętać to czas przyjęcia leku: najlepiej pół godziny przed podróżą. Zażycie środka w trakcie podróży w niczym nie pomoże.

Każda podróż niesie za sobą nowe doświadczenia i emocje. Życzymy Ci jak najwięcej tych pozytywnych, które będziesz wspominać z uśmiechem na twarzy. Wierzymy, że stosując się do naszych wskazówek, podróżowanie będzie przyjemniejsze i mniej uciążliwe.

A Ty masz jakieś inne sprawdzone metody? – Jeśli tak, koniecznie podziel się nimi z nami w komentarzu poniżej. 🙂

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email